Ryzo

13 Odpowiedzi

Jeżeli chodzi o techników to w kwestii nylonu nie radzę ich słuchać.
Większość jest przeciwnych z jednego prostego powodu-nie potrafią ich wykonać i nie wiedzą jak się z nimi obchodzić.
Do wypolerowania potrzebne są specjalne pasty i krążki ze specjalnych materiałów(czytaj dużo droższe od standardu do akrylu). Ponadto aby ją wykonać trzeba zainwestować w sprzęt około 35 tyś zł. Wtedy mają też darmowe szkolenia na temat wykonawstwa protez z nylonu.
Pacjent powinien też zakupić specjalne środki do czyszczenia tychże protez.
Zapytaj technika co sądzi też na temat acetalu, duracetalu itp. Jestem prawie pewien, że im też będzie przeciwny.... Powód jak wyżej (potrzeba zainwestowania w sprzęt i materiał.

13 Odpowiedzi

Jeżeli chodzi o pacjentów i nylon(ale nie tylko) to należy ich uświadomić, że nawet najlepsza proteza powinna być wymieniana, w zależności od warunków co max 2-3 lata. Że NFZ daje co 5 nie jest i nie powinno być dla nikogo, żadnym wyznacznikiem.
Wykonaj u jakiegoś pacjenta nylon, a na 90% powie ci, że już nigdy nie będzie chciał używać uzupełnień z żadnego innego "twardego" tworzywa.

13 Odpowiedzi

Jeżeli chodzi o pacjentów i nylon(ale nie tylko) to należy ich uświadomić, że nawet najlepsza proteza powinna być wymieniana, w zależności od warunków co max 2-3 lata. Że NFZ daje co 5 nie jest i nie powinno być dla nikogo, żadnym wyznacznikiem.
Wykonaj u jakiegoś pacjenta nylon, a na 90% powie ci, że już nigdy nie będzie chciał używać uzupełnień z żadnego innego "twardego" tworzywa.

13 Odpowiedzi

Jeżeli chodzi o pacjentów i nylon(ale nie tylko) to należy ich uświadomić, że nawet najlepsza proteza powinna być wymieniana, w zależności od warunków co max 2-3 lata. Że NFZ daje co 5 nie jest i nie powinno być dla nikogo, żadnym wyznacznikiem.
Wykonaj u jakiegoś pacjenta nylon, a na 90% powie ci, że już nigdy nie będzie chciał używać uzupełnień z żadnego innego "twardego" tworzywa.

2 Odpowiedzi

Oczywiście, że należy usunąć taki wierzchołek. Zadaj sobie pytanie, czy jak szlifujesz ząb pod koronę to robisz to do końca, czy tylko trochę.
Nie widzę tu żadnego problemu, nawet jak złamie się głęboko. Skalpel, prostnica i nici do szycia, nie potrzeba nic więcej. Preparujesz płat znosisz blaszkę kostną, żeby coś widzieć i to wystarczy.